KS SOŚNICA Gliwice

ks-sosnica.pl: Strona główna
Sośnica nad przepaścią Drukuj
Nad Kłodnicą tonie klub - legenda polskiego szczypiorniaka - Sośnica Gliwice. I to na oczach działaczy, smutnych kibiców i rozgoryczonych zawodniczek.

O kłopotach finansowo-organizacyjnych Sośnicy pisaliśmy wielokrotnie. Było ciężko, ale dziewczyny grały w lidze, podnosiły swoje umiejętności, promowały klub i miasto. Co roku najlepsze w nagrodę dostawały oferty z innych klubów – nawet tych z ekstraklasy. Niestety, wszystko wskazuje, że w sezonie 2009/2010 szczypiornistki z Gliwic w ogóle nie wybiegną na ligowe parkiety!
- Pewne jest, że nie będzie I ligi. W nasze miejsce już dokoptowano Beskid Nowy Sącz – informuje trenerka Anna Niewiadomska. - O tym, że nie zagramy w lidze, dowiedziałam się od prezesa Gokierta godzinę przed przeprowadzeniem jednego z treningów...
Ale jeszcze bardziej rozgoryczone są zawodniczki. – Zostałyśmy na lodzie. O wszystkim dowiedziałyśmy się za pięć dwunasta. Nie mamy już czasu, aby znaleźć nowe kluby – mówią zgodnie. - A my chcemy grać! Piłka ręczna to całe nasze życie. Twierdzą też, że działacze zrobili za mało, aby ratować klub. - W Gliwicach jest tyle firm, prężnie rozwija się biznes. Nie wierzymy, że nie znalazłby się nikt, kto nie chciałby pomóc klubowi z takimi tradycjami i marką.
Kłopoty Sośnica przechodzi już od kilku lat. Wydawało się jednak, że szczyt kryzysu osiągnięto w 2007 roku, kiedy to gliwiczanki spadły z ekstraklasy po fatalnym sezonie. Ale rok po degradacji wygrały rozgrywki I ligi! Wszystko wskazywało, że sytuacja się wyklarowała. Ale na powrót do ekstraklasy nie pozwolił stan klubowej kasy. Nowym pomysłem było odesłanie do lamusa szyldu GZKS Sośnica i powstanie zupełnie nowego tworu – Klubu Sportowego Sośnica. Tworu bez długu, w założeniach z wydatną pomocą miasta. Niestety, rozkładu gliwickiego szczypiorniaka to nie zatrzymało. A o tym, co się stało kilka dni temu, w kuluarach dyskutowano już dłuższy czas. - Zaczęło się na wiosnę. Wtedy to rozmawiałem z trenerką, zawodniczkami. Zaistniałą sytuację traktuję jako osobistą porażkę – tłumaczy dyrektor i wiceprezes Sośnicy Jarosław Gokiert.
Co dalej z Sośnicą? - Nie wiem. Szkolimy grupy młodzieżowe, które stoją na wysokim poziomie. W wielu klubach w Polsce grają nasze wychowanki – mówi Niewiadomska. - Będziemy stawiać na dzieci i młodzież. Na wiosnę być może zgłosimy zespół do rozgrywek III ligi, które organizuje okręgowy związek – prognozuje Gokiert.

 

Rozmowa z dyrektorem sportowym KS Sośnica Jarosławem Gokiertem.

- Dlaczego poinformował pan zespół dopiero "za pięć dwunasta", że drużyna nie wystąpi w I lidze?
- Moment, to nie tak. O tym, że jest bardzo cięzko, zespół i trenerka wiedzieli od maja. Dziewczyny były świadome, że stać może się najgorsze. Ale ja do ostatniej chwili starałem sięodwrócić zła kartę. Rozmawiałem z włodarzami miasta, potencjalnymi sponsorami, kalkulowałem koszta. Niestety, okazało się, że klubu nie stac na grę w I lidze.

- Zawodniczki mówią, że pan zbyt słabo zabiegał o sponsorów. Że mógł pan zrobić więcej...
- Zawsze można zrobić więcej... Sumienie mam jednak spokojne, rozmawiałem z wieloma firmami. Sporo z nich obiecało, że w przyszłości pomoże, że od nowego roku nawiąże współpracę. Ale pertraktacje z potencjalnymi dobrodziejami komplikował obecny na rynku kryzys.

- Wycofując zespół w ostatniej chwili, utrudnił pan piłkarkom znalezienie nowych klubów. Bo zespoły są już po okresie przygotowawczym, mają poukładane kadry.
- Nie do końca. Miałem wiele telefonów z pytaniami o nasze zawodniczki. Dzwonili ze Słupska, Jarosławia, Zgody. Tak więc najlepsze dziewczyny mogą jeszcze znaleźć kluby. Tylko muszą chcieć. Ja im chętnie pomogę, wypożyczę za darmo.

- Zawodniczki twierdzą, że oddawały część swoich stypendiów i nagród. Pieniądze szły na rzecz klubu. Ale później nie miały kontroli nad nimi. A w klubie brakowało wszystkiego - same musiały np. zakupić sobie stroje, nie było też odżywek, plastrów, kleju...
- Bzdury. O rzekomym oddawaniu pieniędzy nie będę mówił, skończmy lepiej rozmowę. Klub zapewniał dziewczynom, to co mógł: w poprzednim sezonie wszystkie otrzymały nowe buty, a w magazynie leżą 3 komplety nowych strojów. Opłacane były badania lekarskie i ubezpieczenie.

- To skąd takie mocne słowa?
- Dziewczyny sa rozgoryczone, pełne żalu, sportowego smutku. Ja to rozumiem. Zaistniałą sytuację traktuję jako osobistą porażkę. Jak mogłem, ratowałem klub. Nadzieja jest w młodzieży. Mamy pod sobą 130 zawodniczek podzielonych na osiem grup. Teraz musimy to wszystko sensownie poukładać.

 

autor: Błażej Kupski
źródło: Nowiny Gliwickie




Komentarze (11)
RSS komentarzy
1. 20-09-2009 07:43
Typowe miejsce gdzie frustraci wypisują swoje jedyne i prawdziwe racje... Oczywiście po rozwiązaniu drużyny wszyscy są "BE" a zawodniczki i trener ofiary uciśnione są bez skazy- każdy dołożył do upadku swoją cegiełkę... jedni większą inni mniejszą i każdy powinnien zrobić rachunek sumienia - a jeśli kogoś na to nie stać to niech się nie wypowiada...
Dodane przez on (Gość)
2. 17-09-2009 07:57
"Dziewczyny są rozgoryczone, pełne żalu, sportowego smutku." - a może to pan jest pełen strachu, że za niedługo zapuka do drzwi policja... pełen żalu, że nie dało się zabrać zawodniczkom więcej... i smutku, ze to już koniec cieplutkiej posadki, gdzie nic nie trzeba robić, a pieniądze same spływały...
Dodane przez Kamila (Gość)
3. 16-09-2009 21:05
Nie wierze to co przeczytałam jak można kłamać że Pan Gokiert nie zabierał dziewczynom pieniedzy... ja na miejscu tych dziewczyn dawno byl to inaczej załatwiła (sądowo), tak przeciez nie mozna to tak jak by Panu ktoś pieniadze z wypłaty zabierał!!! Wstyd... tego jeszcze chyba nigdy nie było... taki zarząd nie nadaje sie do pełnienia takiej roli w tym klubie... 
 
a Pan, Panie G. niech się przyzna bo wszyscy juz pewnie wiedza jaka była i jest prawda z tym ze zabieral pan pieniadze dziewczynom!!!
Dodane przez Gość (Gość)
4. 16-09-2009 16:01
...jako kibic SPR Olkusz wierzą, że Sośnica Gliwice nie zniknie ze sportowej mapy Polski...pamiętajcie - dopóki walczysz jesteś zwycięzcą, jeśli nie próbujesz - już przegrałeś...powodzenia dziewczyny...
Dodane przez Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć (Gość)
5. 16-09-2009 14:33
"Ja im chętnie pomogę, wypożyczę za darmo" - szkoda, że umowa byłą, iż nie będzie Pan robił problemów dziewczynom, karty na rękę i te sprawy.. A już się pojawiają pierwsze komplikacje.. PIENIĘDZY się Panu jeszcze chce !!!!????!!!
Dodane przez gosc (Gość)
6. 16-09-2009 14:20
no prokuratura miałaby się czym zająć, bo zapewne każda zawodniczka potwierdzi ze zabierano im pieniądze i chyba za to pan G. kupił sobie nowe auto heh zlodzieje to mało powiedziane- wykorzystał i dorobił się na zawodniczkach które kochają piłkę ręczną!!!! 
 
z reszta w zdaniu \"O rzekomym oddawaniu pieniędzy nie będę mówił, skończmy lepiej rozmowę.\" pan G. nie zaprzeczył okradaniu dziewczyn. Ciekawe co zeznałby pod przysięgą.... wcale sie nie dziwie ze nie chce o tym mówic i sie denerwuje na samo pytanie o ten temat... 
 
to jest wstyd na cała polske!!!
Dodane przez Ten adres email jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć (Gość)
7. 16-09-2009 11:42
To są chyba jakieś jaja... Przecież prokuratura powinna się tym zająć!
Dodane przez Bill (Gość)
8. 16-09-2009 08:43
Złodzieje.. ! Złodzieje... !
Dodane przez gosc (Gość)
9. 16-09-2009 08:30
"Bzdury. O rzekomym oddawaniu pieniędzy nie będę mówił, skończmy lepiej rozmowę. Klub zapewniał dziewczynom, to co mógł: w poprzednim sezonie wszystkie otrzymały nowe buty, a w magazynie leżą 3 komplety nowych strojów. Opłacane były badania lekarskie i ubezpieczenie" 
Panie Gokiercie, normalnie aż żal czytać to co Pan wygaduje... Nie wszystkie zawodniczki dostały nowe buty. Co do strojów to był aż jeden nowy komplet który załatwiła trenerka (czerwono czarny) drugi komplet to jeszcze był załatwionych przez trenerkę Johan (zółto czarne firmy hummel). 
Badania lekarskie zdaje się ze klub ma obowiazek opłacić, tak samo jak ubezpieczenie! 
Ale przecież zawodniczki miały zapewnione wszystko czego potrzebowały... jak sobie same kupiły... 
ach.... szkoda słów... ;/
Dodane przez Kibic (Gość)
10. 16-09-2009 07:35
No nie wierze... po prostu nie wierze :/ !!!!!!!!
Dodane przez 2. (Gość)
11. 16-09-2009 06:56
Szkoda, że dla pana Gokierta porażką nie jest BEZCZELNE KŁAMSTWO i ukrywanie bolesnej prawdy... Zawodniczki od kilku sezonów oddawały sporą część swoich nagród z miasta i stypendiów, bo jak to mawiał pan Gokiert: "nie jesteś zawodniczką nie wiadomo jakiego pokroju, żeby tyle dostać" lub " miasto tylko w taki sposób może przekazać pieniądze na klub". 
Ale rozumiem pana Gokierta, przecież nikt nie przyzna się do OKRADANIA zawodniczek... 
WSTYD PANIE GOKIERT, WSTYD RESZTA ZARZĄDU ( który, zresztą sam się przyznał, "ze o piłce ręcznej to ma niewielkie pojęcie")... 
I JAK TACY LUDZIE MAJĄ COKOLWIEK RATOWAĆ...
Dodane przez wierny kibic (Gość)

Napisz komentarz
  • Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
  • Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
  • Komentarze promujące własne np. strony, produkty itp. będą usuwane.
  • *Odśwież* swoją przeglądarkę, by dokonać zmiany kodu przed użyciem przycisku 'wyślij'.
  • Zachowaj w pamięci treść, jeżeli pomyliłeś kod.
Imię:
Adres e-mail
Adres WWW
Komentarz:

Ochrona:* Code

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 

Urzšd Miasta Gliwice
Kotonski.pl